16.11.2013

#56 Electric Light Orchestra

sobota, godzina 19:20
- nie da rady już wejść pod scenę, były 3 pierwsze piosenki
- a którą piosenkę grają teraz ??
- kończą czwartą
- to o której zaczęli grać, przed 19 ?!
- koncert rozpoczął się punktualnie
- no to zajebiście...

Anathema 20:00, ELO 19:00 i ani minuty obsówy. Te 30min spóźnienia na rockowo/szatańskich koncertach były pewne jak zadymmy na 11-ego w Wawie. Słabo.
Jedynym ratunkiem było tele pożyczone od Moniki i Kudłatego, bez tego byłaby lipa straszna. A tak, może nie ma szału, ale jakieś zdjęcia są.
Na początku słabiutko. Hala, wypchana maksymalnie na kolosach teraz zapełniona w 1/3. Na scenie raczej koncert spokojnej starości, niż jakieś rock&roll'owe szaleństwa. Ale szczyt smutów na Ticket to the Moon w połowie koncertu zmienił sytuacje. Chwilę później Livin' Thing i było juz pogo pod sceną coraz lepsze także ostatecznie wyszło całkiem całkiem. Tylko gdzie było Rock&roll is King  ?!










26.10.2013

55# Anathema Acoustic

Raczej nie moje kliamty, chociaż jakichś smutów czasami też słucham. Wymiękłem i nie wytrzymałem do końca koncertu. Ale jak na drugi dzień posłuchałem na chacie, to niby całkiem spoko granie.
Piękne było jak co chwilę z tłumu ktoś wydzierał się growlem z jakimś tytułem ich starych szatańskich piosenek, a na scenie kwas, że oni nie będą tego grać hehe.





17.10.2013

#54 Peace, Love, Music

Атма-Сфера festiwal: 7:30 koncert na misach tybetańskich, 8:30 do wyboru warsztaty z kilku rodzajów jogi, medytacji, później mega smaczne śniadanie w obozie Khrishnowców. Koncerty, warsztaty na instrumentach, mandale, masaże, tańce, jam sessions, stanie na głowie, Kendo, Aikido... 
Zdecydowanie jeden z najlepszych, najciekawszych i najbardziej kolorowych dni w Omsku. 12 godzin śmigania boso, siedzenia po turecku i picia czaju z termosu. Piękny hippisowski klimat gdzieś po środku Syberii. Kolejny raz był płacz i zgrzytanie zębów, że mój rosyjski tak kuleje.

Inara, I'm really, really
grateful for that day. Thank you my guide ! Hope you check this post :D










No i pokaz tańce irlandzkiego... Dobrze, że był 2 razy bo za pierwszym nawet nie pomyślałem żeby zacząć robić zdjęcia.





 

2.10.2013

#53 Zachodnie na koniec wakacji

Wysokie rządzą, ale od czasu do czasu warto się w Zachodnie przejechać. Bezpieczniejsze na jesienną ślizgawkę, ludzi praktycznie nie ma, a kilometrów i przewyższenia można wsio narobić. No i głównie graniowe łażenie.
4 dni łażenia medyczno-energetyczną ekipą, enjoy !







Bystra - do niedawna najwyższy szczyt Tatr Zachodnich leżący na Słowacji. Niżej zdjęcie z akcji przęcia i oznaczania nowego polskiego szczytu.








Pierwsze z końca lipca 2011, drugie z końca września 2013.






16.09.2013

#52 bieg Westerplatte

 Wystarczy póki co zdjęć z Rosji, ale pewnie jeszcze coś się pojawi. W ostatnią sobotę z Westerplatte na Targ Węglowy biegli Kenijczycy, Ukraińcy, Białorusini, Młocia, Filo, Jelon i jeszcze jakieś 3,5 tyś. ludzi. Młocia twierdzi że była pierwsza, Jelon 10ty, Filip nie chce powidzieć. Ogólnie run for fun i enjoy !